+48 71 726 11 28

BCE » BAZA WIEDZY » Nie każda zmiana sprzedawcy się opłaca

Nie każda zmiana sprzedawcy się opłaca

Nie każda zmiana sprzedawcy się opłaca

Klient: Dynamicznie rozwijająca się grupa kapitałowa z sektora budowlanego.

Wyzwanie: Weryfikacja opłacalności zmiany sprzedawcy energii.

Do naszego biura trafiło zapytanie od Klienta, który rozważał zmianę dotychczasowego sprzedawcy energii (umowa kompleksowa w Energa) na podmiot oferujący – na pierwszy rzut oka – znacznie korzystniejsze warunki odkupu nadwyżek z instalacji fotowoltaicznej (zgodnie z przepisami ustawy o odnawialnych źródłach energii (Art. 4), za rozliczenie nadwyżek energii elektrycznej wprowadzonej do sieci odpowiedzialny jest sprzedawca prądu).

Klient posiada dwie duże instalacje PV:

  1. Siedziba: Instalacja pracująca na bieżące potrzeby biura.
  2. Hala magazynowa: Obiekt, który do niedawna był wynajmowany i zużywał całą produkcję na bieżąco. Obecnie najemca opuścił halę, a budynek stoi pusty.

Tu pojawił się problem. Instalacja na hali wciąż produkuje prąd, ale nadwyżki są rozliczane w starym systemie „prosumenckim” (system opustów, tzw. „net-metering”). Zgromadzoną tam energię trzeba wykorzystać w ciągu 12 miesięcy – w przeciwnym razie przepada. Nie ma możliwości jej odsprzedaży i zarobku. Pomysł Klienta był więc prosty: „Zmieńmy sprzedawcę, zacznijmy sprzedawać te nadwyżki i zaróbmy żywą gotówkę”.

Klient poprosił nas o weryfikację tego ruchu przed podpisaniem umowy. To była najlepsza decyzja, jaką mógł podjąć.

Analiza BCE Polska: Pułapka utraty praw nabytych

Naszym pierwszym krokiem nie było liczenie potencjalnych zysków, a analiza prawna. Zmiana sprzedawcy w modelu proponowanym przez nowego oferenta wiązałaby się z nieodwracalną utratą statusu Prosumenta (system opustów / net-metering) i przymusowym przejściem na system net-billing.

Co to oznacza w praktyce?

  • Teraz (Prosument): Klient korzysta z „wirtualnego magazynu” – oddaje nadwyżkę do sieci i odbiera ją bezpłatnie (w 70%) w momentach, gdy słońce nie świeci (np. zimą). Dzięki temu na fakturach za energię często widzi „0 zł” za energię czynną.
  • Po zmianie (Net-billing): Klient musiałby sprzedawać energię po cenach giełdowych (często niskich w godzinach szczytu), a kupować ją z TGE na własne potrzeby po pełnych stawkach rynkowych.

Lokalizacja nr 1 – Siedziba: Gra niewarta świeczki

Przeanalizowaliśmy dane roczne (symulacja 2025) dla pierwszego punktu poboru.

  • Scenariusz nowego sprzedawcy (Net-billing): Kalkulacje wykazały, że w skali roku Klient sprzedałby nadwyżki za ok. 7 598 zł netto, ale jednocześnie musiałby zapłacić za energię pobraną z sieci ok. 7 295 zł netto.
  • Bilans: Zysk operacyjny wyniósłby zaledwie ok. 300 zł rocznie.

Wniosek: Dla 300 zł zysku rocznie Klient ryzykował utratę bezpiecznego statusu prosumenta, który chroni go przed wahaniami cen energii. Nasza rekomendacja była jednoznaczna: ZOSTAĆ przy obecnym modelu.

Lokalizacja nr 2 – Hala: Ochrona przyszłych zysków

Ciekawsza sytuacja dotyczyła drugiego obiektu. Tutaj zużycie własne jest obecnie minimalne (pusta hala), więc instalacja generuje niemal same nadwyżki.

  • Oferta nowego sprzedawcy: Odkup energii przy bieżącej produkcji z PV przyniósłby ok. 8 495 zł netto rocznie.
  • Analiza: Wyliczyliśmy, że ta sama ilość energii, jeśli zostałaby zużyta na potrzeby własne w ramach obecnego statusu prosumenta (np. po ponownym wynajęciu hali lub uruchomieniu produkcji), ma wartość rynkową ok. 18 657 zł rocznie.

Wniosek: Przechodząc do nowego sprzedawcy, Klient zyskałby doraźnie 8,5 tys. zł, ale trwale „skasowałby” potencjał instalacji wart blisko 19 tys. zł rocznie.

Rozwiązanie alternatywne: Wirtualny Prosument

Nie zostawiliśmy Klienta tylko z informacją, że „się nie opłaca”. Zaproponowaliśmy trzecią drogę. Zdiagnozowaliśmy idealną sytuację pod model Wirtualnego Prosumenta:

  • Na Hali nr 2 powstaje duża nadwyżka, której obiekt nie zużywa.
  • Siedziba ma wciąż zapotrzebowanie na prąd, którego nie pokrywa w całości jej własna instalacja (nawet z magazynem wirtualnym).

Wdrożenie wirtualnego prosumenta pozwoli przypisać energię wyprodukowaną na Hali do rachunku w Siedzibie. Dzieje się to:

  1. Bez zmiany sprzedawcy.
  2. Bez utraty korzystnych warunków dystrybucyjnych (zachowanie statusu Prosumenta).
  3. Z zachowaniem pełnej wartości wyprodukowanej energii (zamiast tańszej odsprzedaży).

Efekt? Klient zrezygnował z podpisania niekorzystnej umowy. Uniknął pozornych oszczędności, które w długim terminie oznaczałyby straty idące w dziesiątki tysięcy złotych, a dodatkowo dowiedział się jak zoptymalizować koszty w siedzibie firmy.

Wniosek: Handlowcy sprzedawców energii często pokazują tylko jedną stronę medalu – przychód. My jako profesjonalny doradca patrzymy na całość: koszty dystrybucji, taryfy i prawa nabyte.

Dostałeś ofertę odkupu energii? Zanim podpiszesz, pozwól nam policzyć, czy to się naprawdę opłaca dla Twojego biznesu.

Zaufali nam

Zostaw kontakt. Oddzwonimy.


Twoja firma.
Twoje zasady.
Nasze doradztwo.

Nie zostawiaj oszczędności przypadkowi.
Działamy skutecznie, precyzyjnie i z myślą o Twoim biznesie. Skontaktuj się z nami i sprawdź, jak możemy pomóc!

Zadzwoń do nas

+48 71 726 11 28